Wczoraj przeczytałem, że ateizm jest po prostu kolejną z religii. Szczerze uważam ten pogląd za bzdurny, bo przecież nie pasuje nijak do definicji religii:
1. «zespół wierzeń dotyczących istnienia Boga lub bogów, pochodzenia i celu życia człowieka, powstania świata oraz w związane z nimi obrzędy, zasady moralne i formy organizacyjne»
2. «nauka religii jako przedmiot w szkole; też: lekcja tego przedmiotu»
źródło: sjp.pwn.pl
Jednak jest w nim coś. Znaczy się jestem w stanie domyślić się o co chodzi jego autorowi, a przynajmniej tak mi się zdaje. Otóż w pewnym sensie nie wiemy czy istnieją bogowie lub też nie istnieją, dlatego też ateizm jako taki nie jest poglądem naukowy, ale mimo wszystko nie jest też wiarą. Nie tylko mówi o nie istnieniu bogów, ale też kompletnie nie rozpatruje pochodzenia człowieka i życia. Oczywistym jest, że spora część ateistów ma swoje własne poglądy na ten temat, ale nawet jeśli wszyscy ateiści mieliby takie same, to w dalszym ciąg zbiór ich poglądów nie jest ateizmem.
Czytaj dalej…
Najnowsze komentarze