Archiwum

Posts Tagged ‘Japonia’

Komercha niszczy dobrą mange/anime

12 wrzesień 2008 sielakos Dodaj komentarz

Bardzo szanuje Japończyków za to co tworzą (anime,manga,technologia itp.) oraz ogólnie za ich cudowną kulturę. Bardzo podoba mi się/intryguje mnie ta odmienność, ta architektura oraz niektóre zwyczaje (choć sam bym ich nie stosował). Jednak bardzo mnie denerwuje to co się dzieje z niektórymi seriami. Bardzo w nich spada poziom np. z całkiem (a przynajmniej znośnego)  fajnego anime jakim na początku było Naruto powstał tasiemiec przepełniony różnego rodzaju wypełniaczami, które cechują się niezwykłą schematycznością i nudą. Zresztą nie tylko Naruto dotyczy ten problem. Pojawia się on w każdej bardziej popularnej mandze/anime. Z biegiem czasu treść staję się coraz mniej interesują, a czyta się to tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia,pod wpływem początkowej fascynacji serią  lub też chęci poznania zakończenia, które nigdy nie nadejdzie.

Dużo bardziej podobają mi się tytuły znacznie skromniejsze objętościowo, ale za to dobrze przemyślane. Takie rzeczy czyta/ogląda się ze zdecydowanie dużo większą przyjemnością. Historie w nich zawarte często mają w sobie jakieś przesłanie i naprawdę potrafią bardzo wzruszyć/wstrząsnąć/zaintrygować. Jako przykłady mogę tutaj podać takie dzieła jak Parasyte, Blame i Fullmetal Alchemist.Wszystkie te pozycję bardzo zapadały mi w pamięci zmuszając mnie do zastanowień nad sobą,światem i kilkoma innymi rzeczami, ale też również dostarczyły mi zwykłej rozrywki i wypełniły pustkę w weekendowym terminarzu.

Czy naprawdę już nie można zarobić na jakimś tytule nie robiąc z niego nieskończenie długiego tasiemca?

Naruto Shippuuden Movie

30 kwiecień 2008 sielakos 6 komentarzy

Właśnie obejrzałem czwarty film oparty na fabule zawartej w Naruto i chciałbym podzielić się z wami moimi świeżymi wrażeniami. Szczerze przyznam, że mam mieszane uczucia co do niego. Z jednej strony jest interesujący i wciąga, ale z drugiej jako fan całej serii czuje niedosyt i niestety znowu zbyt dużą schematyczność. Akcja zaczyna się kiedy bliżej nieokreślona grupa ludzi uwalnia prastarego demona, którego dawno temu zapieczętowano. Demon ten nie mogąc przebywać w cielesnym świecie bez swojego ciała, z którym został rozdzielony wciela się tymczasowo w przywódce tajemniczej grupy. Po czym wskrzesza armię kamiennych wojowników kukieł i wykorzystując ich potęgę kieruje się w miejsce, gdzie pogrzebano jego ciało. Naruto wraz z Sakurą i Lee pod dowództwem Neji jako drużyna siódma zostają przydzieleni do ochrony jedynej osoby zdolnej zapieczętować znowu demona. Dalej fabuły opisywać nie będę, bo zepsułbym tylko zabawę tym, którzy mają zamiar obejrzeć film.

Wracając do filmu to muszę przyznać, że jest niezwykle interesujący i wciągający mimo tak (z pozoru) prostej fabuły. Ma kilka plusów takich jak trudne do przewidzenia zakończenie i bardzo dobry poziom zarówno animacji jaki i efektów dźwiękowych. Mimo tych zalet jego słabe strony psują widowisko i wprawiają oglądającego w zakłopotanie.

Pierwszą rzeczą do jakiej mogę się przyczepić są niezbyt dobrze zrealizowane walki, nie mamy dużo okazji przyjrzeć się techniką jakich nie widzieliśmy w serii odcinkowej, a byłby miło, ponieważ animacja stoi naprawdę na wysokim poziomie. Tak właściwie to w pełni pokazana jest tylko i wyłącznie tylko jedna walka, a reszta to tylko przerywniki jakimi częstują nas autorzy w przerywach dialogów. Szkoda, bo czasem miło jest popatrzeć na ciekawą walkę.

Drugą rzeczą jaka mi się zdecydowanie nie podoba to robienie z Naruto kompletnej , tak jakby jego 2,5 roczny trening nigdy się nie odbył. Tak właściwie tylko pod sam koniec możemy zobaczyć kiedy nie partoli akcji i to nie do końca, bo brak jest finałowej walki jako takiej.
Skoro już jestem przy finale to przyczepie się ostatniej wady jaka mi wyjątkowo wpadła w oko, mianowicie mało oryginalne zakończenie. No może nie do końca całe zakończenie, ale sam końcowy motyw ze wspólnym Rasengan, który jednak już był wykorzystany w jednym z poprzednich filmów z tej serii. Czyżby autorom brakowało lepszego pomysłu? Nie lubię kiedy zbytnio nadużywają tej techniki. Naruto powinien dysponować także innymi ciekawymi technikami, bo ciągłe używanie jednej lub jej przeróżnych odmian robi się powoli nudne.

Podsumowując film jest ciekawy i wciągający, jednak występuje w nim kilka szczegółów, które potrafią zdenerować człowieka. Polecam wyłącznie faną serii, ponieważ osoby niewtajemniczone i tak raczej niewiele rozumieją.

Kategorie:Anime Tagi:, , ,

Anime & Manga

29 kwiecień 2008 sielakos 8 komentarzy

Już od dziecka fascynowała mnie japońska sztuka animacji. Potrafiłem całymi godzinami siedzieć przed telewizorem oglądając w napięciu kolejne odcinki, spekulując razem z rodzeństwem nad dalszymi losami bohaterów. Wiele osób w moim przedziale wiekowym pamięta pewnie serię Dragon Ball i z miłą chęcią obejrzeliby ponownie coś w tym stylu, lecz z braku czasu lub ogólnego lenistwa nie zrobili tego do tej pory. Dla nich właśnie przygotowałem tą krótką listę anime wartych obejrzenia.

Bleach – opowieść o Ichigo, który za sprawą nieznajomej staję się Shinnigami (z japońskiego: bóg śmierci). Przepełniona humorem opowieść o zmaganiu się młodego chłopaka z coraz silniejszymi przeciwnikami. Potrafi trzymać w napięciu i gwarantuje brak nudy.
+ Humor
+ Charakter postaci
+ Ciekawa fabuła
+ Miła oku kreska
+ Ciekawe walki
- W późniejszym czasie duża ilość fillerów

Bersek – Dosyć nietypowa opowieść o poczynaniach młodego wojownika, który został siłą zaciągnięty do grupy najemników. Cechuje się dużą ilością krwi i ciekawymi walkami.
+ Krwawy
+ Ciekawe Walki
+ Wciągająca fabuła
+ Postacie
+ Stara kreska
- Zbyt krótkie, akcja urwana w połowie

Code Geass: Lelouch of the Rebellion - Japonia wraz z większością Krajów Ziemi została podbita przez nowe Imperium Brytyjskie. Anime opowiada o zdradzonym przez ojca księciu, który teraz prowadzi japończyków do wolności, mając nadzieje na obalenie imperium i zemstę na ojcu.
+ Główny Bohater
+ Fabuła
+ Szybka akcja
+ Bitwy

Naruto – opowieść o tytułowym bohaterze, który pragnie zostać najważniejszą osobą w wiosce ninja – Hokage (cień ognia). Ma nadzieje, że gdy mu się to uda wszyscy zaczną go szanować.
+ Wciągająca fabuła
+ Humor
+ Determinacja głównego bohatera
+ Postacie
+ Walki

One Piece – Czy marzyłeś kiedyś żeby zostać piratem? Jeśli tak to masz takie samo marzenie jak główny bohater serii Luffy.
+ Oryginalność
+ Fabuła
+ Postacie
+ Humor

Dla tych co wolą czytać niż oglądać przygotowałem trochę mangi (japońska wersja komiksu).

xxxHolic – opowiada o przygodach pewnego japońskiego licealisty, którego od narodzin nawiedzają różne złe duchy. Podczas ucieczki przed jednym z nich trafił do pewnego sklepu, w którym można spełnić swoje życzenia. Jego życzeniem było to aby nie widzieć już nigdy więcej tych dziwnych rzeczy, które go prześladują, a że niema nic za za darmo musi on odpracować w sklepie cenę swojego życzenia. Tutaj właśnie zaczyna się dosyć nietypowa historia, która nie jest przepełniona super mocami i walka. Pokazuje za to, że nie wszystko wygląda na to czym jest i że istnieją różne drogi rozwiązywania problemów. Fabuła jest interesująca i przepełniona różnego rodzaju śmiesznymi gagami. Szczerze polecam ten tytuł.

Bleach (alternatywne źródło)- dosyć ciekawa maga opisują losy młodego chłopaka o imieniu Ichigo (z japońskiego truskawka), który ma dosyć nietypową cechę otóż potrafi widzieć duchy i często pomaga im w rozwiązaniu ich problemów. Wkrótce spotyka pewną kobietę, która poprzez swoją nietypową profesje odmieni jego całe życie. Pełno tutaj wszelakich nadnaturalnych mocy, które zwykle używane są podczas walki. Czytanie nie wymaga większego wkładu intelektualnego oraz występuje jasny podział na złych i dobrych. Cała historia przepełniona jest różnego rodzaju gagami komediowymi, co rekompensuje trochę jej wady.

Naruto – historia dzieje się w wiosce zwanej Konoha, którą zamieszkują shinobi nacji ognia. Akcja obraca się wokół tytułowego bohatera Naruto, którego poznajemy w momencie kiedy jest totalnym nieudacznikiem odrzuconym przez społeczeństwo z powodu wydarzeń z przed lat. Dzięki swojemu uporowi i dużej dawce szczęścia wkrótce przyjdzie mu to zmienić. Przypomina mi lata młodości kiedy oglądałem dragon ball. Szczerze polecam.

Vagabond – całkiem fajny tytuł, który niedawno właśnie skończyłem czytać. Opowiada o życiu samurajów w średniowiecznej Japonii, choć w większej mierze skupia się tylko na jednym z nich. Bardzo ciekawa i dająca do myślenia, jeśli chodzi o oddanie realizmu historycznego to myślę, iż nie jest źle choć nie mam wystarczającej wiedzy aby to porównać.

Wszystkie opisy mangi to odgrzewane kawałki z mojego starego bloga, no ale myślę, że się nikt nie obrazi.

Kategorie:Aime i Manga Tagi:, ,