Archiwum

Posts Tagged ‘Inne’

Motłoch

23 listopad 2009 sielakos Dodaj komentarz

Przeczytałem ostatnio bardzo ciekawy wpis opisujący to jak masowa propaganda dotycząca Jana Pawła II wpłynęła na opinie publiczną. Autor bardzo ciekawie opisuje różne próby odpowiedzenia na pytanie: „ Co dobrego zrobił JPII? „. Jeśli ktoś po przeczytaniu tego postu ma jeszcze jakieś wątpliwości zapraszam do czytania komentarzy pod nim lub tego postu opisującego komentarze.

Nie chce jednak skupiać się ocenie działalności byłego papieża. Moją uwagę bardziej przykuła sama reakcja tłumu na pierwszy artykuł. To jak ludzie właściwie niczym ciemna masa atakują bezmyślnie piszącego nie zastanawiając się nad tym co piszę i pewnie nawet nie czytając tego. Ktoś mógłby powiedzieć, że jest to tylko i wyłącznie reakcja niewykształconego,głupiego motłochu i nie należy się nią przejmować. Ja jednak nie chce myśleć w ten sposób oraz powstrzymywałbym się przed nazwaniem komentujących motłochem. Czytaj dalej…

Pozytywnie o ateistach

22 listopad 2009 sielakos 3 komentarzy

Postanowiłem zrobić dzisiaj mały eksperyment i poszukać pozytywnych opinii osób wierzących o ateistach. Poszukiwania rozpocząłem raczej bez nadziei na jakiekolwiek zadowalające wyniki. Niestety muszę przyznać, że moje osobiste przeczucia potwierdziły się w 100%. Ktoś oczywiście może mi zarzucić, że szukając czegoś z góry wyrobionym nastawieniem powinienem się spodziewać takich, a nie innych wyników. No dobrze w gruncie rzeczy ma rację, dlatego nie każdy kto to czyta weźmie sobie na to odpowiednią poprawkę. Czytaj dalej…

Zagrożenie dla … władzy.

22 listopad 2009 sielakos Dodaj komentarz

Przeglądając ostatnio wpisy na blogach oraz wypowiedzi osobistości związanych z wiarą chrześcijańską odkryłem pewną prawidłowość. Otóż większość zwierzchników kościelnych oraz ludzi popierających kościół traktuje wyrok w sprawie krzyży jako zagrożenie bytu ich religii w Europie. Czytaj dalej…

O sensie życia, a raczej jego braku. Raz jeszcze

21 listopad 2009 sielakos Dodaj komentarz

Odbyłem ostatnio dosyć ciekawą rozmowę na temat sensu życia. Była to rozmowa o tematyce religijnej, ale nie w tym rzecz. Dała mianowicie mi ona do myślenia. Jaki jest sens życia ateisty? Czytaj dalej…

Ja w obronie wierzących.

20 listopad 2009 sielakos 5 komentarzy

Jeśli długie i często żmudne dyskusję z ludźmi wierzącymi mnie czegoś nauczyły to przede wszystkim jakiejś formy szacunku do nich. Nie do ich wierzeń (religii), ale do nich samych jako istot ludzkich. Nie żebym ich wcześniej nie szanował, ale po prostu miałem w sobie odrobinę pogardy dla nich jako wierzących. Sam zresztą nie wiem dlaczego. W każdym bądź razie nauczyłem się ich szanować w „lepszym” stopniu. Czytaj dalej…

Krzyże w szkołach

20 listopad 2009 sielakos 1 comment

Ostatnio głośna stała się sprawa krzyży w szkole. Coraz więcej ludzi znajduję w sobie odwagę, żeby powiedzieć nie dla symboli religijnych w miejscach publiczny. Ludzie pokazują , że wcale im się to nie podoba.

Katolicy mogą być zdziwieni skąd ten nagły sprzeciw dosyć sporej grupy osób przeciwko nikomu nie wadzącym krzyżom?

Czytaj dalej…

„Humaniści kontra Ścisłowcy”? Czy może raczej: „Idioci kontra cała reszta?”

15 listopad 2009 sielakos 1 comment

Przeglądałem ostatnio sieć poszukując jak zwykle jakiegoś sposobu na zabicie nudy i natknąłem się na coś takiego.

Tytuł tego postu może sugerować, iż będę starał się udowodnić, że humaniści są w gruncie rzeczy idiotami. Spokojnie nic tak bardzo kontrowersyjnego mi na myśl nawet nie przyszło. Czytaj dalej…

Dlaczego Bog nie istnieje?

26 wrzesień 2009 sielakos 21 komentarzy

Szczerze mówiąc jestem dosyć zdziwiony własną głupotą. Tak prostego i jednocześnie kompletnie nie do podważenia dowodu na nie istnienie katolickiego boga nigdy w życiu nie widziałem.

Przejdźmy jednak do rzeczy. Jak wiemy istnieje szereg cech jakimi można opisać katolickie bóstwo, a jedną z nich jest wszechmoc. Jest ona właściwie warunkiem koniecznym.  Na jej właśnie podstawie udowodnię wam, że istnienie katolickiego bożka jest kompletnie nie możliwe.

Otóż wszechmoc oznacza możność robienia wszystkiego. Jak wszystkiego to wszystkiego, a więc Bóg powinien umieć dzielić przez zero. Dzielenie przez zero jest niemożliwe, a więc Bóg nie może być wszechmocny, bo nie jest w stanie tego zrobić, a więc Boga nie ma. Przynajmniej w takiej formie jak go opisują katolicy.

Prawda, że bardzo prosty dowód? Jednocześnie jest on kompletnie nie do podważenia. Choć spotkałem się z idiotami próbującymi to zrobić.

Mój Ateizm

29 lipiec 2009 sielakos Dodaj komentarz

Wczoraj przeczytałem, że ateizm jest po prostu kolejną z religii. Szczerze uważam ten pogląd za bzdurny, bo przecież nie pasuje nijak do definicji religii:

1. «zespół wierzeń dotyczących istnienia Boga lub bogów, pochodzenia i celu życia człowieka, powstania świata oraz w związane z nimi obrzędy, zasady moralne i formy organizacyjne»

2. «nauka religii jako przedmiot w szkole; też: lekcja tego przedmiotu»

źródło: sjp.pwn.pl

Jednak jest w nim coś. Znaczy się jestem w stanie domyślić się o co chodzi jego autorowi, a przynajmniej tak mi się zdaje. Otóż w pewnym sensie nie wiemy czy istnieją bogowie lub też nie istnieją, dlatego też ateizm jako taki nie jest poglądem naukowy, ale mimo wszystko nie jest też wiarą. Nie tylko mówi o nie istnieniu bogów, ale też kompletnie nie rozpatruje pochodzenia człowieka i życia. Oczywistym jest, że spora część ateistów ma swoje własne poglądy na ten temat, ale nawet jeśli wszyscy ateiści mieliby takie same, to w dalszym ciąg zbiór ich poglądów nie jest ateizmem.

Czytaj dalej…

Kolejne zdjęcia

26 lipiec 2009 sielakos Dodaj komentarz

25 lipiec 2009 sielakos Dodaj komentarz

Tylko dwa kwiatki:

Nowa porcja zdjęć.

24 lipiec 2009 sielakos Dodaj komentarz

Ulice Calleh

14 luty 2009 sielakos 1 comment

Właśni skończyłem pisać kolejne opowiadanie : “Ulice Calleh“. Akcja przenosi nas spowrotem do zapomnianego przez Boga miasta, pokazując je tym razem innej perspektywy i ujawniając nowe tajemnicę z tym związanę. Nie wiem czy jest to gówno czy coś fajnego do poczytania, ale zapraszam. Wdzięczny byłby za opinię w komenatarzach, ale nie jest to koniecznę.

 

Wszystkie moje pracę dostępne są też na profilu Zoho Share.

Mój profil na zoho

13 luty 2009 sielakos Dodaj komentarz

Założyłem sobie profil na Zoho Share, gdzie dostępne będą wszystkie pisane przeze ze mnie opowiadania i pracę. Za chwilę przeniosę tam moje dotychczasowe “utowory”.

Opowiadanie

12 luty 2009 sielakos 1 comment

Napisałem właśnie krótkie opowiadanie, które jak palnuję ma być wstępem do serii dotyczącej miasta “calleh”. Więcej szczegółów później. Tymczasem zapraszam do czytania.

Wezyk – Projekt z C\C++

11 styczeń 2009 sielakos Dodaj komentarz

Dzisiaj właśnie skończyłem pisać mój projekt zaliczeniowy z C\C++. Jest to bardzo prosty i chyba wszystkim znana gra “Wezyk”, która często jest domyślnie wgrana na telefonach komórkowych. Żadnych nowości w niej nie wprowadzałem.
Pobierz

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Aktualizacja:

Nowa wersja dostępna jest tutaj.

Poprawiłem większość błędów oraz ai (i tak wymaga jeszcze sporo pracy). Dodałem też nowe plansze i możliwość przechodzenia z jednej do drugiej.

 


Free Image Hosting at www.ImageShack.us

O moralności, życiu słów kilka

16 wrzesień 2008 sielakos Dodaj komentarz

Dzisiaj trochę inaczej niż zwykle. Nie będę się rozpisywał o katolicyzmie (przynajmniej nie tylko i wyłącznie). Chce wam powiedzieć o tym jak według mnie należy powinno się żyć.  Wróć jak to Zyta mawiała. Pragnę wam przekazać jak żyć, żeby dobrze żyć czy inny chuj. Mniejsza z tym. Czytaj dalej…

Komercha niszczy dobrą mange/anime

12 wrzesień 2008 sielakos Dodaj komentarz

Bardzo szanuje Japończyków za to co tworzą (anime,manga,technologia itp.) oraz ogólnie za ich cudowną kulturę. Bardzo podoba mi się/intryguje mnie ta odmienność, ta architektura oraz niektóre zwyczaje (choć sam bym ich nie stosował). Jednak bardzo mnie denerwuje to co się dzieje z niektórymi seriami. Bardzo w nich spada poziom np. z całkiem (a przynajmniej znośnego)  fajnego anime jakim na początku było Naruto powstał tasiemiec przepełniony różnego rodzaju wypełniaczami, które cechują się niezwykłą schematycznością i nudą. Zresztą nie tylko Naruto dotyczy ten problem. Pojawia się on w każdej bardziej popularnej mandze/anime. Z biegiem czasu treść staję się coraz mniej interesują, a czyta się to tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia,pod wpływem początkowej fascynacji serią  lub też chęci poznania zakończenia, które nigdy nie nadejdzie.

Dużo bardziej podobają mi się tytuły znacznie skromniejsze objętościowo, ale za to dobrze przemyślane. Takie rzeczy czyta/ogląda się ze zdecydowanie dużo większą przyjemnością. Historie w nich zawarte często mają w sobie jakieś przesłanie i naprawdę potrafią bardzo wzruszyć/wstrząsnąć/zaintrygować. Jako przykłady mogę tutaj podać takie dzieła jak Parasyte, Blame i Fullmetal Alchemist.Wszystkie te pozycję bardzo zapadały mi w pamięci zmuszając mnie do zastanowień nad sobą,światem i kilkoma innymi rzeczami, ale też również dostarczyły mi zwykłej rozrywki i wypełniły pustkę w weekendowym terminarzu.

Czy naprawdę już nie można zarobić na jakimś tytule nie robiąc z niego nieskończenie długiego tasiemca?

Dlaczego tak bardzo najeżdżam na kościół?

12 wrzesień 2008 sielakos 2 komentarzy

Jestem ateistą i od dobrych paru lat nie mam styczności z wiarą katolicką, jej obrządkami itp. Nie wpływa ona zbytnio na moje codzienne życie, ani też w żaden sposób mi nie przeszkadza jako-taka. Dlatego też ktoś mógłby mnie się spytać dlaczego tak usilnie ją krytykuje i tępię? Dlaczego jeśli w jakiejś organizacji/akcji itd. uczestniczy kościół to od razu ją krytykuje. Skąd się bierze moja zawziętość? Otóż ma to swoje powody. Niektóre są naprawdę błahe, natomiast inne są bardziej poważne. Czytaj dalej…

Teorię spiskowe – Może jednak coś w tym jest

10 wrzesień 2008 sielakos Dodaj komentarz

Przeglądając ostatnio wykop natrafiłem na takie oto coś. Z pozoru nic takiego kolejna teoria spiskowa napisana przez zapaleńca. Tym razem mówiąca o Wikipedii i cenzurze pewnego artykułu związanego z 11 września.  Po przeczytaniu artykułu na Wikipedii w nieocenzurowanej wersji (dostępny na profilu autora w Wikipedii) znalazłem ciekawy link przedstawiający zdjęcia tuż po ataku na pentagon wraz z opisem. Czytaj dalej…

Wyparcie tradycyjnego systemu operacyjnego?

10 wrzesień 2008 sielakos 1 comment

Czytając ostatnio komentarze pod postem dotyczącym Google Chrome natknąłem się na stwierdzenie.

Krzysztof:

Celem Google tutaj wcale nie jest walka na rynku przeglądarek internetu. Tu chodzi o coś dużo więcej. Google bardzo konsekwentnie dąży do wyeliminowania desktopowych systemów operacyjnych (oczywiście przede wszystkim Windowsów) i zastąpienia ich aplikacjami z chmurki (internetowej).

W wyniku czego rozwinęła się ciekawa według mnie dyskusja. Czy aplikacje online są w stanie wyprzeć Os’y w takiej postaci jakie je dzisiaj znamy? Czytaj dalej…

Manga

9 wrzesień 2008 sielakos 2 komentarzy

Całkiem niedawno czytając mangę spotkałem się ze stwierdzeniem, że jest to tylko głupi odpowiednik amerykańskiego komiksu bez żadnej większej wartości, który tworzony jest tylko i wyłącznie w celach rozrywkowych. Nie ukrywam, że jako fana wszelakiej mangi zdenerwowało mnie to nieco. Można powiedzieć, że nawet lekko uraziło. Ja osobiście uważam mangę za rodzaj sztuki. Czytaj dalej…

Moje wrażenia z Google Chrome

8 wrzesień 2008 sielakos Dodaj komentarz

Niemal w każdym zakątku internetu powiązanym z tematycznie z IT jest głośno na temat najnowszego dziecka wujka Googla. Pojawiają się przeróżne komentarze i oceny. Jedni go sobie chwalą, a drudzy krytykują. W każdym razie trudno znaleźć tematyczną stronę nie opisującą tego produktu. W każdym bądź razie jak wszyscy go opisują to postanowiłem, że ja też to zrobię. Postaram się być w obiektywny w swojej ocenie, no ale do rzeczy. Czytaj dalej…

Moje poglądy

8 wrzesień 2008 sielakos 1 comment

Słuchając pliku mp3, który jest załączony do cytatu w poprzednim poście naszły mnie pewne refleksje. Otóż czy w obliczu śmierci (która niestety kiedyś mnie czeka, chociaż chciałbym, żeby było inaczej) będę jeszcze w stanie utrzymywać własne poglądy? Czy strach spowodowany świadomością tego nieuniknionego nie sparaliżuje mnie tak bardzo, iż przestanę myśleć racjonalnie i zacznę się chwytać wszystkiego, żeby tylko przetrwać? Czytaj dalej…

Apostazja

7 wrzesień 2008 sielakos Dodaj komentarz

Przeczytałem ostatnio artykuł o apostazji i kłopotach związanych z jej uzyskaniem. Proboszcz dbając o statystki swojej parafii stara się jak tylko to możliwe utrudnić ten proces często odmawiając przeprowadzenia go (łamiąc tym samym prawo mówiące o wolności wyznaniowej). Ogólnie kościół* katolicki w Polsce wprowadza coraz to nowsze wymysły często niezgodne z polskim ustawodawstwem i postanowieniami hierarchów kościelnych z Watykanu (mowa tutaj o wymyśle posiadania dwóch świadków podczas aktu apostazji). Nasza teoretycznie najbardziej uduchowiona część społeczeństwa  od pewnego czasu (możne nawet od początku) wyraźnie dba bardziej o pozory niż o istotę prawdziwej wiary. Zresztą nie tylko w tej kwestii, bo instytucja ta przesiąknie ta jest wręcz obłudą, ale nie o tym ten post. Czytaj dalej…

Witam ponownie

7 wrzesień 2008 sielakos Dodaj komentarz

Od pewnego czasu nie pojawił się na moim blogu żaden post. Zresztą jak na większości blogów, które są rozpoczynane, a  w późniejszym czasie porzucane przez właścicieli. Nie jest to rzecz nowa, ani też w żaden sposób niezwykła. W przypadku mojego bloga postanowiłem jednak wrócić do prowadzenia go.  Czy mi się to uda jeszcze się okaże, w każdym bądź razie mam na dzieje, że tak. Styl będzie podobny do poprzedniego nie uświadczycie tutaj jakiejś poprawnej stylistyki,ortografii lub też formy, ponieważ najzwyczajniej w świecie jestem bardzo niedouczony w tej kwestii i nie mam zamiaru jakoś tego zmieniać. No ale dosyć już o tym nie chce zanudzić kogoś kto by się już jakoś ostatecznie zdobył na przeczytanie moich wypocin. Czytaj dalej…

Kategorie:Inne Tagi:, , , , , , ,

Kim ja jestem? Jaki ja jestem?

18 maj 2008 sielakos 4 komentarzy

Zastanawiałem się ostatnio nad tym kim ja tak naprawdę jestem? Jaki ja tak naprawdę jestem? Czy znam sam siebie? Przy różnych zdarzeniach odkrywam w sobie skłonności, cechy i różnego typu zachowania których wcześniej nawet bym w sobie nie podejrzewał. Szczerze martwi mnie to trochę, bo to co robię jest sprzeczne z tym w co wierze. Zachowuje się często wbrew moim zasadą moralnym, lub też moje zasady moralne są tylko złudną nadzieją frajera, który próbuje oszukać sam siebie na temat tego jaki on jest. Mało tego, często też wykazuje się hipokryzją, krytykując jednych za to co sam robię. Nie biorę odpowiedzialności za własne słowa. Czytaj dalej…

Człowiek jest Bogiem!

14 maj 2008 sielakos 9 komentarzy

Nie wierze w boga, nie wierze w duchy ani inne zjawiska nadprzyrodzone, a jeśli już takie istnieją (odnośnie zjawisk) to zawsze istnieje możliwość ich wyjaśnienia za pomocą praw nauki panujących w przyrodzie tylko nie wszystkie te prawa jeszcze odkryliśmy dlatego też wydają się takie niezwykłe. Zresztą mniejsza już o to w co nie wierze, chciałabym wam przedstawić moją “wiarę”. Cudzysłów jest zamierzony, bo oczywiście nie jest to żadna wiara ogólnie pojęta jako system religijny tylko przekonanie jakiemu jestem w pełni oddany. Pokrótce brzmi ono jak w temacie tego posta. Trzeba jednak uściślić, że rozchodzi mi się tutaj o całą ludzkość jako grupę nie pojedynczą jednostkę naszego gatunku, a samo pojęcie “Bóg” nie jest tutaj użyte w sensie istoty wszechmogącej. No więc dlaczego tak uważam? Czytaj dalej…

Strach przed śmiercią, a moje szczęście – z punktu widzenia ateisty

12 maj 2008 sielakos 5 komentarzy

Piszę tego posta jako swojego rodzaju odpowiedź do ostatnich komentarzy jakie pojawiły się na moim blogu pod postem o tytule “Jaki jest sens życia? – pisane przez ateistę”, ale także jako przedstawienie mojego poglądu na temat jaki wpływ ma strach przed śmiercią (odczuwany przez ateistę) na możliwość odczuwania szczęścia w życiu. Nie ukrywam, że będę opierał się na tylko własnych doświadczeniach, jednak pomimo to zapraszam do lektury. Jeden z komentarzy zarzucał mi, że “człowiek, który w nic nie wierzy, jest głęboko nieszczęśliwy..”. Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym poglądem. Dlaczego? Ponieważ sam absolutnie i całkowicie świadomie w nic nie wierze, ale pomimo to jestem całkiem szczęśliwym. Czytaj dalej…

Taki mały eksperyment

5 maj 2008 sielakos 1 comment

Tutaj postanowiłem się pobawić zdjęciem ;] Chodzi głównie o ramkę ;] taka półprzezroczysta

Tak dla porównania dodaje jeszcze zdjęcie z którego startowałem ;]
Jakby kogoś interesowało jak się to robi to mogę w przyszłości napisać posta o tym ;]

Matura, matura i po maturze

5 maj 2008 sielakos 16 komentarzy

No to dzisiaj pisałem maturę z języka polskiego oczywiście na poziomie podstawowym, bo nie jestem jeszcze taki szalony, żeby z moimi marnymi umiejętnościami w tym zakresie wiedzy garnąć się na rozszerzenie. Muszę przyznać, że poszło mi dużo lepiej niż wstępnie zakładałem, ogólnie egzamin nie był raczej trudny, przynajmniej w moim zdaniem.

Na początek test z rozumienia tekstu czytanego i tutaj miłe zaskoczenie, bo artykuł na temat blogowania. Przyznam szczerze, że z tego tekstu byłem bardzo zadowolony, ponieważ był pisany prostym językiem zrozumiałym chyba dla każdego bez żadnych skomplikowanych wywodów na bóg wie ile stron. Dwie strony całkiem przyjemnego i ciekawego czytania, które powiem szczerze przeczytałbym z chęcią nawet jeśli nie byłby to tekst maturalny. Co do pytań załączonych do tekstu to ogólnie nie prezentowały sobą nic wielkiego.

Jeśli chodzi o wypracowanie to wybrałem temat pierwszy, w którym trzeba było na podstawie dwóch tekstów “Ody do młodości” A.Mickiewicza i “Któż nam powróci” Kazimierza Przerwy-Tetmajera opisać stosunek młodych do pokolenia ojców opierając się o wiedzę historyczną. Jeśli dobrze kojarzę pierwszy to Romantyzm, a drugi to Pozytywizm. Mam nadzieje, że tak, bo inaczej nie będzie ze mną wesoło.

W każdym bądź razie pisać wszystko skończyłem po około godzinie i musiałem ku mojemu wielkiemu niezadowoleniu spędzić jeszcze godzinę na czekaniu aż miną dwie godziny, bo jak powiedział mi przewodniczący komisji to jest minimalny czas po jakim mogą mnie wypuścić.

Uff… nienawidze garniturów. Jutro angielski.

edit: no już pierwszy bląd mam dotyczący Tetmajera.

Stres przed Maturą – A po co mi to?

4 maj 2008 sielakos 2 komentarzy

Jak pewnie część z was wie jutro rozpoczynają się matury. Dla wielu jest to dzień sądny, podczas którego jak sami piszą ma zaważyć się ich przyszłość. No bo przecież od jej wyniku zależy to czy dostaniemy się do lepszej czy gorszej uczelni, a być może nigdzie się nie dostaniemy. Bez zbędnego gadania i tak wiecie, że jest ważna, więc daruje sobie te 4 stronicowe pouczenie na ten temat jakie zwykli nam sypać nauczyciele na lekcjach. Niech będzie, że jestem łaskawy, a może po prostu nie chce nikogo zanudzić na śmierć zbędną gadaniną, mniejsza z tym ;] Przejdźmy dalej.Nie wiem jak jest u innych, ale w moim otoczeniu większość osób dorosłych lubuje się w podkreślaniu jej wagi i zaganianiu do nauki. Tutaj stawiam pytanie:

Po co? Jaki ma sens dalsze stresowanie maturzysty? Jaki ma sens zaganianie do nauki?

Żadnemu z nas (maturzystów) nie potrzeba dodatkowego stresu i tak wszyscy wiemy jak ona jest ważna, nie trzeba nam tego dodatkowo przypominać, naprawdę uwierzcie, że przez te trzy lata liceum lub cztery technikum każdy z nas wysłuchał się już dostatecznie wiele na temat jej wagi. Mija się z celem także zaganianie nasz do nauki, bo skoro przez te kilka lat niczego się nauczyliśmy to przez kilka dni ameryki nie odkryjemy, a jeśli nie próżnowaliśmy to po co tracić siły na naukę tego co już wiemy? Jak dla mnie wszelkie te działania są nielogiczne.

Teraz coś bardziej o mnie. Moja rodzona matka nie może nadziwić mi się dlaczego nie widać po mnie żadnych objawów stresu, którego faktycznie prawie we mnie nie ma. Prawie, bo nie ma chyba człowieka, który by się nie stresował choć trochę w takiej sytuacji. W każdym bądź razie choć poziom stresu jest we mnie znikomy, o czym świadczyć może choćby to, że do tej pory nie napisałem jeszcze prezentacji maturalnej nie mówiąc już nawet o jakimkolwiek przygotowaniu do niej. Pytanie teraz dlaczego się jestem w takim, a nie innym stanie? Odpowiedź jest prosta, ponieważ wiem, że na maturze się świat nie kończy, a nawet jeśli bym ją źle napisał to w dalszym ciągu mogę do niej przystąpić w późniejszym okresie czasu, czyli za rok lub dwa. W niczym nie ma pośpiechu co się odwlecze to nie uciecze. Poza tym pokładam też sporo wiary w moją wiedzę, która być może nie jest imponująca i pozostawia naprawdę wiele do życzenia, jednak powinna wystarczyć. Drugą sprawą jest to, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż zwiększony poziom stresu tylko utrudniałby mi koncentracje na sali egzaminacyjnej, a sama świadomość tego również pomaga mi z nim walczyć lub też powiedziałbym opierać się mu, bo to bardziej tutaj pasuje.

Dorzucę jeszcze kilka słów do tych, którzy podobnie jak ja pomaszerują jutro w strojach galowych popisać się swoją wiedzą z trzech lat:

Naprawdę nie ma się czym przejmować, świat się nie wali, a życie trwa dalej. Za rok, dwa będziecie się śmiać z własnego stresu.