Zastanawiałem się ostatnio nad tym kim ja tak naprawdę jestem? Jaki ja tak naprawdę jestem? Czy znam sam siebie? Przy różnych zdarzeniach odkrywam w sobie skłonności, cechy i różnego typu zachowania których wcześniej nawet bym w sobie nie podejrzewał. Szczerze martwi mnie to trochę, bo to co robię jest sprzeczne z tym w co wierze. Zachowuje się często wbrew moim zasadą moralnym, lub też moje zasady moralne są tylko złudną nadzieją frajera, który próbuje oszukać sam siebie na temat tego jaki on jest. Mało tego, często też wykazuje się hipokryzją, krytykując jednych za to co sam robię. Nie biorę odpowiedzialności za własne słowa.

Zastanawiam się teraz czy tylko ja taki jestem? Czy tylko mnie ten problem dotyczy? Czy też w każdym człowieku tkwi taki mały hipokryta, który oszukuje sam siebie, żeby poprawić sobie humor i zdanie o sobie. Może lepiej jest się pogodzić z tym jacy jesteśmy i nie udawać przed sobą i innymi lepszych? Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć sobie, że jednak nie jestem takim dobrym człowiekiem jakim chciałbym być. Unikniemy w ten sposób pewnie wielu rozczarowań i różnych problemów w przyszłości.

Teraz drugie pytanie: Dlaczego taki jestem? Dlaczego oszukuje sam siebie? Jaki może być w tym cel? Pewnie macie mnie za idiotę, bo sam powiedziałem wcześniej, że próbuje sobie tym poprawić humor, podnieść samo ocenę, ale nie może to być jedyny cel jaki ma takie okłamywanie samego siebie na celu, bo przecież nie jestem w stanie oszukać sam siebie. Nie jest to technicznie możliwe, więc dlaczego do jasnej cholery tak robię? Dlaczego?

No cóż czas otworzyć oczy i żyć dalej.