Przeczytałem dzisiaj newsa, w którym jest napisane, że pewna kanadyjska organizacja zachęca do tego żeby w dniu jutrzejszym to jest trzeciego maja przez 24 godziny nie używać komputera, a zamiast tego pojedzić sobie na rowerze, spędzić czas z ukochaną osobą itd. Ma to na celu pokazać jak dużą część naszego dnia zajmuje często bezcelowe siedzenie na komputrze. Nie jest to pierwsza i nie ostatnia akcja w tym stylu, no ale mniejsza z tym. Zastanawia mnie inna rzecz, czy ja byłbym w stanie wytrzymać tak długi czas nie dotykając komputera? Czy jestem na tyle silny? Odpowiedź znam i nie jest ona taka jaką chciałbym ją widzicie. Nie jestem w stanie wytrzymać pełnej doby nie dotykając komputera, jest to całkowicie ponad moje siły. Eh… Czasami czuje się z tego powodu taki słaby. Szczególnie, że jest to jedyny nałóg jaki posiadam. No ale mniejsza już o mnie. Zastanawiam się jak sytuacja będzie wyglądała za 10,20,30 lat? Ile procent ludzi będzie w stanie wytrzymać 24 godziny bez elektoroniki biorąc pod uwagę to jak szybko od niej się uzależniamy?
maj 2, 2008
24 godziny bez komputera – Czy to dla mnie możliwe?
Posted by sielakos under Przemyślenia | Tagi: IT, ja, Komputer, shutdown, życie |[2] Comments
maj 2, 2008 at 10:46 pm
“Kiedy poznasz lepszy świat, będziesz chciał w nim być”
I tak to z ludźmi jest.
Też byłem nałogowcem – komputerowcem, nadal je lubię. Ale lubię też naturę, las, rower itp. Więc kiedy zajęty jestem czymś innym nie myślę o komputerze i czas leci… no i zleciało np 7 dni. wow chyba właśnie odkryłem że jednak nie jestem aż takim nałogowcem.
Człowiek jest zmienny, wiele rzeczy mu się wydaje, podczas gdy jest zupełnie inaczej. W zasadzie nie znamy siebie samych, ciągle coś u siebie odkrywamy…
maj 3, 2008 at 5:09 pm
Hmm też jestem uzależniona w jakimś tam stopniu, teraz już miejszym. Jakiś miesiąc temu zepsuł mi się komputer, nie miałam go tydzień i w tym czasie cieszyłam się, że go nie mam bo nie traciłam na niego czasu. Od tego momentu przesiaduję przed nim coraz żadziej i jestem z tego dumna ot co
Wolę pójsć do lasu, nad rzekę, wiząć dobrą książkę i siedzieć na drzewie czytając ją, albo pisać swoją
Życzę więc wszystkim psujących się komputerów.