W drodze powrotnej z krótkie przechadzki znalazłem na ziemi pięć groszy, które podniosłem mając nadzieje, że przyniesie mi to szczęście. No właśnie szczęście, o tym chciałem teraz powiedzieć słów kilka. Dlaczego to zrobiłem? Przecież nie wierze w szczęście. Uważam, że żadna siła wyższa nie może wpłynąć na wydarzenia, które nie miały jeszcze miejsca, czy to negatywnie (pech) czy też pozytywnie (szczęście), więc skoro nie wierze w takie rzeczy to dlaczego to zrobiłem? Czy przyzwyczajenia, które przyjąłem od starszych są we mnie aż na tyle mocne, że instynktownie robię rzeczy sprzeczne z moim światopoglądem? Jest wiele rzeczy, które czynie,a są sprzeczają temu w co wierze. I jestem skłony przypuścić, że nie tylko mnie ten problem dotyczy. Dlaczego tak się dzieje? Bardzo chciałbym poznać na to odpowiedź.
Dodaje jeszcze dwa zdjęcia z mojego dzisiejszego spaceru, może nie jestem zbytnio uzdolniony, ale lubię je robić, bo pozwala mi się to zrelaksować.


maj 1, 2008 at 8:38 pm
A ja wychodzę z załozenia że nic nie jest dziełem przypadku, zatem i szczęścia to tyczy. Należy jednak dodać że ’szczęsście’ to pojęcie względne, ale o tym to wiesz… no, udało się i nawet w temacie
maj 1, 2008 at 9:57 pm
udało się, udało
wystawię ci za to medal
maj 1, 2008 at 11:21 pm
nie myśl że sie wywiniesz, się przypomnę
ale też nei myśl że w każdej notce będzie tak na temat
maj 25, 2008 at 2:05 pm
przecież przyniosło szczęście – zarobiłeś 0.05 PLN