Właśnie obejrzałem czwarty film oparty na fabule zawartej w Naruto i chciałbym podzielić się z wami moimi świeżymi wrażeniami. Szczerze przyznam, że mam mieszane uczucia co do niego. Z jednej strony jest interesujący i wciąga, ale z drugiej jako fan całej serii czuje niedosyt i niestety znowu zbyt dużą schematyczność. Akcja zaczyna się kiedy bliżej nieokreślona grupa ludzi uwalnia prastarego demona, którego dawno temu zapieczętowano. Demon ten nie mogąc przebywać w cielesnym świecie bez swojego ciała, z którym został rozdzielony wciela się tymczasowo w przywódce tajemniczej grupy. Po czym wskrzesza armię kamiennych wojowników kukieł i wykorzystując ich potęgę kieruje się w miejsce, gdzie pogrzebano jego ciało. Naruto wraz z Sakurą i Lee pod dowództwem Neji jako drużyna siódma zostają przydzieleni do ochrony jedynej osoby zdolnej zapieczętować znowu demona. Dalej fabuły opisywać nie będę, bo zepsułbym tylko zabawę tym, którzy mają zamiar obejrzeć film.
Wracając do filmu to muszę przyznać, że jest niezwykle interesujący i wciągający mimo tak (z pozoru) prostej fabuły. Ma kilka plusów takich jak trudne do przewidzenia zakończenie i bardzo dobry poziom zarówno animacji jaki i efektów dźwiękowych. Mimo tych zalet jego słabe strony psują widowisko i wprawiają oglądającego w zakłopotanie.
Pierwszą rzeczą do jakiej mogę się przyczepić są niezbyt dobrze zrealizowane walki, nie mamy dużo okazji przyjrzeć się techniką jakich nie widzieliśmy w serii odcinkowej, a byłby miło, ponieważ animacja stoi naprawdę na wysokim poziomie. Tak właściwie to w pełni pokazana jest tylko i wyłącznie tylko jedna walka, a reszta to tylko przerywniki jakimi częstują nas autorzy w przerywach dialogów. Szkoda, bo czasem miło jest popatrzeć na ciekawą walkę.
Drugą rzeczą jaka mi się zdecydowanie nie podoba to robienie z Naruto kompletnej , tak jakby jego 2,5 roczny trening nigdy się nie odbył. Tak właściwie tylko pod sam koniec możemy zobaczyć kiedy nie partoli akcji i to nie do końca, bo brak jest finałowej walki jako takiej.
Skoro już jestem przy finale to przyczepie się ostatniej wady jaka mi wyjątkowo wpadła w oko, mianowicie mało oryginalne zakończenie. No może nie do końca całe zakończenie, ale sam końcowy motyw ze wspólnym Rasengan, który jednak już był wykorzystany w jednym z poprzednich filmów z tej serii. Czyżby autorom brakowało lepszego pomysłu? Nie lubię kiedy zbytnio nadużywają tej techniki. Naruto powinien dysponować także innymi ciekawymi technikami, bo ciągłe używanie jednej lub jej przeróżnych odmian robi się powoli nudne.
Podsumowując film jest ciekawy i wciągający, jednak występuje w nim kilka szczegółów, które potrafią zdenerować człowieka. Polecam wyłącznie faną serii, ponieważ osoby niewtajemniczone i tak raczej niewiele rozumieją.
maj 1, 2008 at 1:32 pm
Naruto Shippuuden Movie « Sielakos – przydałby się link do filmu – nie
maj 1, 2008 at 1:44 pm
Heh linka do filmu nie umieściłem specjalnie, ale skoro chcesz to proszę http://anime-media.com/naruto-shippuuden-movie/
maj 1, 2008 at 6:49 pm
Ja obejżałam dzisiaj i mi sie bardzo podobał. Sielakos nie zapomnij że rasengan to tak jakby znak rozpoznawczy Naruto a nowych technik przecież się uczy jeśli czytasz mangę to wiesz że niedawno stworzył Rasen Shuriken, a takie ciągłe tworzenie nowych technik byłoby nie naturalne bądź co bądź do tego potrzeba czasu co często zaznaczane jest w anime, mimo że jest to główna postać nie może ciągle wyskakiwać z jakąś nową super techniką a trening z Jirayą miał bardziej na celu nauczenie Naruto panowania nad Kyubim, zresztą przecież w jego trakcie rozwinął Rasengana nie pamiętam jak to się nazywało ale było pokazane gdy walczył z fałszywym Itachim
maj 1, 2008 at 6:54 pm
Tak, tak… ale nie o to mi chodzi.. Techniki Naruto są jak dla mnie zbyt … jakby to określić podobne do siebie. Czytam mangę i z tego co widzę to ma on tylko klonowanie i przeróżne odmiany Rasengan. Nie sądzisz,że dwie techniki to jednak może trochę za mało?
maj 3, 2008 at 9:09 pm
No może i masz racje w porównaniu do Sasuke to jest trochę ubogi w techniki ale poczekamy zobaczymy może Kishimoto wymyśli mu jeszcze jakieś fajne jutsu
maj 3, 2008 at 9:25 pm
Nom też mam nadzieje,ze coś nowego będzie. Szkoda tylko,że w tym tygodniu nie ma mangi.