Poznaj Ateistę cz.4 – o Argumentacji
Komentując ten post naszła mnie pewna refleksja odnośnie dyskusji między ateistami, a wierzącymi. Mianowicie zauważyłem, że czasami osoby wierzące próbując przekazać coś ateistą popełniają podobny błąd jak autor w/w notki, czyli przenoszą swoje całkowicie subiektywne “odczucia” na ogół populacji ludzkiej. Mam wrażenie, że swoisty brak wyobraźni wywołuje u takich osób nieprawdziwe przekonanie, że to co dla nich (w ich osobistym odczuciu) stanowi logiczną i całkowicie poprawną wypowiedź dla osoby, która cechuje się innym odbiorem świata może wydać się to po prostu bełkotem. Czytaj dalej…
Poznaj Ateistę cz.3 – Walka z Kościołem
W dyskusjach na forach internetowych dosyć często spotykam się z poglądem, że ateiści walczą kościołem, a przez to stają się jakby automatycznie przeciwnikami. Ja typowego ateistę wyobrażam sobie jako człowieka mającego głęboko w d. religię i sprawy z nią związane. Kogoś kto woli poświęcać czas na bardziej interesujące sprawy. Nie widzę w nim wojownika. Czytaj dalej…
Poznaj Ateistę 2 – Racjonalizm
Czasami wśród ateistów i teistów (nie wszystkich) da się usłyszeć głosy świadczące o nieracjonalności drugiej strony sporu. Z tego też powodu chciałbym powiedzieć dzisiaj kilka słów o tej racjonalności właśnie.
Co oznacza być racjonalnym?
Oznacza to kierować się logiką lub też gdy ta zawiedzie rozumem (zdrowym rozsądkiem). Ta bardzo prosta definicja bardzo dobrze oddaje to, dlaczego postawy przedstawione przeze mnie wyżej są bez sensowe. Dlaczego tak się dzieje? Już wyjaśniam. Czytaj dalej…
Poznaj Ateistę cz.1
Od kiedy tylko pamiętam byłem człowiekiem bez tzw. „misji”. Nigdy nie chciałem się w nic angażować, ani też mieć jakikolwiek kontakt z ludźmi, którzy są aktywni społecznie. Dzisiaj uważam, że postawa jaką sobą prezentuje jest błędna. Z tego też powodu jako pierwszy krok w pracy nad sobą postanowiłem obrać sobie jakąś „misje” do wykonania w życiu. Czytaj dalej…
Pozytywnie o ateistach 2.
Mała aktualizacja do tego wpisu. Udało mi się jednak znaleźć pozytywne opinie ludzi wierzących na temat ateizmu. No może nie pozytywne, ale przynajmniej neutralne. Przy okazji pisząc poprzedni post nie miałem na myśli ludzi wierzących jako ogółu, ale bardziej ludzi wierzących piszących blogi,artykuły w prasie itp. itd.
Odwaga i ateizm Pana Profesora
Zorganizowana promocja ateizmu
edit: Skoro jesteśmy już przy aktualizacji to bardzo pozytywną wiadomość w sprawie krzyży właśnie przeczytałem.
Pozytywnie o ateistach
Postanowiłem zrobić dzisiaj mały eksperyment i poszukać pozytywnych opinii osób wierzących o ateistach. Poszukiwania rozpocząłem raczej bez nadziei na jakiekolwiek zadowalające wyniki. Niestety muszę przyznać, że moje osobiste przeczucia potwierdziły się w 100%. Ktoś oczywiście może mi zarzucić, że szukając czegoś z góry wyrobionym nastawieniem powinienem się spodziewać takich, a nie innych wyników. No dobrze w gruncie rzeczy ma rację, dlatego nie każdy kto to czyta weźmie sobie na to odpowiednią poprawkę. Czytaj dalej…
Zagrożenie dla … władzy.
Przeglądając ostatnio wpisy na blogach oraz wypowiedzi osobistości związanych z wiarą chrześcijańską odkryłem pewną prawidłowość. Otóż większość zwierzchników kościelnych oraz ludzi popierających kościół traktuje wyrok w sprawie krzyży jako zagrożenie bytu ich religii w Europie. Czytaj dalej…
O sensie życia, a raczej jego braku. Raz jeszcze
Odbyłem ostatnio dosyć ciekawą rozmowę na temat sensu życia. Była to rozmowa o tematyce religijnej, ale nie w tym rzecz. Dała mianowicie mi ona do myślenia. Jaki jest sens życia ateisty? Czytaj dalej…
Ateizm
Przeczytałem właśnie dosyć ciekawy wpis na temat ateizmu, jednak pełen nieprawdy i przekłamań. Ja jako ateista czuję się odpowiedzialny sprostować pewne kwestię. Czytaj dalej…
Ja w obronie wierzących.
Jeśli długie i często żmudne dyskusję z ludźmi wierzącymi mnie czegoś nauczyły to przede wszystkim jakiejś formy szacunku do nich. Nie do ich wierzeń (religii), ale do nich samych jako istot ludzkich. Nie żebym ich wcześniej nie szanował, ale po prostu miałem w sobie odrobinę pogardy dla nich jako wierzących. Sam zresztą nie wiem dlaczego. W każdym bądź razie nauczyłem się ich szanować w „lepszym” stopniu. Czytaj dalej…
Krzyże w szkołach
Ostatnio głośna stała się sprawa krzyży w szkole. Coraz więcej ludzi znajduję w sobie odwagę, żeby powiedzieć nie dla symboli religijnych w miejscach publiczny. Ludzie pokazują , że wcale im się to nie podoba.
Katolicy mogą być zdziwieni skąd ten nagły sprzeciw dosyć sporej grupy osób przeciwko nikomu nie wadzącym krzyżom?
„Humaniści kontra Ścisłowcy”? Czy może raczej: „Idioci kontra cała reszta?”
Przeglądałem ostatnio sieć poszukując jak zwykle jakiegoś sposobu na zabicie nudy i natknąłem się na coś takiego.
Tytuł tego postu może sugerować, iż będę starał się udowodnić, że humaniści są w gruncie rzeczy idiotami. Spokojnie nic tak bardzo kontrowersyjnego mi na myśl nawet nie przyszło. Czytaj dalej…
Dlaczego ja to piszę?
Wielu z was może się zastanawiać (i pewnie się zastanawia):
Po jaką cholerę ja to piszę? Po co przedstawiam tutaj swoje poglądy? Czemu po prostu nie dam ludziom religijnym spokojnie wierzyć w co tam sobie chcą?
Dlaczego Bog nie istnieje?
Szczerze mówiąc jestem dosyć zdziwiony własną głupotą. Tak prostego i jednocześnie kompletnie nie do podważenia dowodu na nie istnienie katolickiego boga nigdy w życiu nie widziałem.
Przejdźmy jednak do rzeczy. Jak wiemy istnieje szereg cech jakimi można opisać katolickie bóstwo, a jedną z nich jest wszechmoc. Jest ona właściwie warunkiem koniecznym. Na jej właśnie podstawie udowodnię wam, że istnienie katolickiego bożka jest kompletnie nie możliwe.
Otóż wszechmoc oznacza możność robienia wszystkiego. Jak wszystkiego to wszystkiego, a więc Bóg powinien umieć dzielić przez zero. Dzielenie przez zero jest niemożliwe, a więc Bóg nie może być wszechmocny, bo nie jest w stanie tego zrobić, a więc Boga nie ma. Przynajmniej w takiej formie jak go opisują katolicy.
Prawda, że bardzo prosty dowód? Jednocześnie jest on kompletnie nie do podważenia. Choć spotkałem się z idiotami próbującymi to zrobić.
Mój Ateizm
Wczoraj przeczytałem, że ateizm jest po prostu kolejną z religii. Szczerze uważam ten pogląd za bzdurny, bo przecież nie pasuje nijak do definicji religii:
1. «zespół wierzeń dotyczących istnienia Boga lub bogów, pochodzenia i celu życia człowieka, powstania świata oraz w związane z nimi obrzędy, zasady moralne i formy organizacyjne»
2. «nauka religii jako przedmiot w szkole; też: lekcja tego przedmiotu»
źródło: sjp.pwn.pl
Jednak jest w nim coś. Znaczy się jestem w stanie domyślić się o co chodzi jego autorowi, a przynajmniej tak mi się zdaje. Otóż w pewnym sensie nie wiemy czy istnieją bogowie lub też nie istnieją, dlatego też ateizm jako taki nie jest poglądem naukowy, ale mimo wszystko nie jest też wiarą. Nie tylko mówi o nie istnieniu bogów, ale też kompletnie nie rozpatruje pochodzenia człowieka i życia. Oczywistym jest, że spora część ateistów ma swoje własne poglądy na ten temat, ale nawet jeśli wszyscy ateiści mieliby takie same, to w dalszym ciąg zbiór ich poglądów nie jest ateizmem.
Kolejne zdjęcia
…
Tylko dwa kwiatki:
Ulice Calleh
Właśni skończyłem pisać kolejne opowiadanie : “Ulice Calleh“. Akcja przenosi nas spowrotem do zapomnianego przez Boga miasta, pokazując je tym razem innej perspektywy i ujawniając nowe tajemnicę z tym związanę. Nie wiem czy jest to gówno czy coś fajnego do poczytania, ale zapraszam. Wdzięczny byłby za opinię w komenatarzach, ale nie jest to koniecznę.
Wszystkie moje pracę dostępne są też na profilu Zoho Share.
Mój profil na zoho
Założyłem sobie profil na Zoho Share, gdzie dostępne będą wszystkie pisane przeze ze mnie opowiadania i pracę. Za chwilę przeniosę tam moje dotychczasowe “utowory”.
Opowiadanie
Napisałem właśnie krótkie opowiadanie, które jak palnuję ma być wstępem do serii dotyczącej miasta “calleh”. Więcej szczegółów później. Tymczasem zapraszam do czytania.
Wezyk – Projekt z C\C++
Dzisiaj właśnie skończyłem pisać mój projekt zaliczeniowy z C\C++. Jest to bardzo prosty i chyba wszystkim znana gra “Wezyk”, która często jest domyślnie wgrana na telefonach komórkowych. Żadnych nowości w niej nie wprowadzałem.
Pobierz
Aktualizacja:
Nowa wersja dostępna jest tutaj.
Poprawiłem większość błędów oraz ai (i tak wymaga jeszcze sporo pracy). Dodałem też nowe plansze i możliwość przechodzenia z jednej do drugiej.
Ateista != Komunista
Piszę to wiadomość dla wszystkich zakutych łbów jakie jeszcze tego nie wiedzą, a jest ich wiele. Ja nie wiem czy ich produkują w fabrykach czy coś podobnego, ale naprawdę jest to szokujące. W każdym bądź razie należy rozgraniczyć komunizm od ateizmu. Ja wiem, że wielu komunistów było ateistami. Ja wiem, że nakazywali nie wiarę w Boga, że prześladowali kościół itp. Ale kurwa nie oznacza to, że każdy ateista jest komunistą.
Ateizm to pogląd określający tylko i wyłącznie nie wiarę w boga i nic więcej, więc proszę was zakute łby nie przenoście swoich irracjonalnych poglądów na stosunki z ateistami, bo takie bezpodstawne oskarżenia stając się męczące.
Gorszy człowiek
Pewne sprawy nigdy nie przestaną mnie dziwić. Jedną z nich jest nienawiści wśród ludzi, a szczególnie wśród katolików. Podczas dyskusji z bardziej zatwardziałymi spotkałem się z dużą dawką nienawiści, zresztą pewnie nie ja jeden. Nie wiem co się tym ludziom stało, że z taką determinacją prześladują i nienawidzą ateistów? Gdzie się podziała ta ich miłość do bliskich o której tyle mówią? Czytaj dalej…
Ateizm w polskim internecie.
Przeglądając ostatnio zasoby polskiego internetu doszedłem do wniosku, że w naszym kraju brakuje portali skupiających ludzi wolno myślących (w sensie myśli wolnych od skalania religijnego). Podczas gdy od licha jest stron zrzeszających ludzi wiary to nie ma nic dla ateisty lub kogoś kto skłania się ku ateizmowi. Dlatego też postanowiłem dokładniej się tym zająć i wypisać tutaj listę miejsce moim zdaniem godnych polecenia. Przyznam się szczerze, że sam jeszcze nie wszystkie znam, dlatego też poznawać je będziemy wspólnie z biegiem tego posta ;] Można powiedzieć, że czeka nas mała przygoda. Czytaj dalej…
Dlaczego sex ma być zły?
Chyba każdy kto kiedykolwiek był w kościele pewnie słyszał o złym wpływie seksu na ludzką psychikę. O tym, że jest to prosta droga do szatana. Kościelni hierarchowie, którzy praktycznie nic nie wiedzą o miłości (tym rodzaju, który występuje pomiędzy partnerami) do drugiej osoby i o życiu seksualnym ludzi próbują nam na siłę wciskać swoje mądrości. Postanowiłem się poświecić i przeczytać tekst o seksie w wydaniu kościelnym, a następnie go tutaj skomentować. Czytaj dalej…
Demoralizacja
Czytając ten post znowu naszła mnie ochota do rozważań. Tekst jawnie krytykuje aborcje i (wreszcie ;]) oficjalny “bunt” Unii Europejskiej przeciwko “wtrynianiu się” Kościoła w życie publiczne. Właśnie o tych dwóch kwestiach chciałbym dzisiaj pogadać. Czytaj dalej…
O moralności, życiu słów kilka
Dzisiaj trochę inaczej niż zwykle. Nie będę się rozpisywał o katolicyzmie (przynajmniej nie tylko i wyłącznie). Chce wam powiedzieć o tym jak według mnie należy powinno się żyć. Wróć jak to Zyta mawiała. Pragnę wam przekazać jak żyć, żeby dobrze żyć czy inny chuj. Mniejsza z tym. Czytaj dalej…
“Niezbadane są wyroki Boskie” – puste zdanie tarcza
Chrześcijanie mnie wciąż zadziwiają ;] Otóż zauważył, że gdy przytłoczy się ich zbyt wielką ilością pytań, wątpliwości do mają tendencje do zasłaniania się zdaniami sloganami. Zdania te mają pełnić rolę tarczy nie do przebicia, którą się używa jako ostatnie koło ratunkowe kiedy nie ma już co odpowiedzieć, żeby miało to sens i trzymało się kupy. Czytaj dalej…
Jak to w końcu z tym Bogiem jest?
Jedną z najśmieszniejszych rzeczy jaką widzę w katolicyzmie jest ta lekkość z jaką traktują rolę boga we wszechświecie. Na początku był stwórcą świata, panował nad wszystkim i nad wszystkimi. Kierował stworzeniem każdej istoty z osobna. Sprawił, że Słońce krążyło wokół Ziemi itp. itd. Czytaj dalej…
Wiara w boga/bogów pochodzi z niedouczenia?
Zastanawiałem się ostatnio nad tym czy to, że ludzie wierzą w boga wynika z ich niedouczenia? Jako bardzo młody człowiek byłem wierzący, jeśli można tak powiedzieć o dziecku, które jeszcze niczego prawie nie rozumie. Wierzyłem w to, że jak źle pomyśle (nie daj boże coś źle zrobię) to bozia ukarze mnie za to. Ogólnie mówiąc moja wiara była oparta bardziej na strachu niż na jakichkolwiek twardych przekonaniach. Czytaj dalej…
papieżysko – psisko
Blech rzygać mi się już chce. Czytając newsy co róż to trafiam(no ale nie jest ich też do przesady dużo jak podczas umierania jp2) na jakieś informacje o papieżu jaki to on nie jest cudowny itp. Czy w tym w świecie nie ma już miejsca na krytykę przywódców religijnych? Mam już dosyć tego słodzenia, dlatego też sobie teraz trochę ponarzekam. To, że ktoś jest starym prykiem wybranym przez bandę innych starych pryków nie czyni jego słów automatycznie mądrymi i nie omylnymi. Czytaj dalej…
Pokolenie mtv
Czytając ostatnio pewien post na “Wulgaryzmie” przeczytałem o pokoleniu MTV. Właśnie wtedy zastanowiłem się nad tym głębiej, bo przecież sam należę do tego pokolenie, a właściwie do tej grupy wiekowej. Mimo, że jestem lekko aspołeczny to jednak mam bardzo wiele okazji do obserwowania innych. Czasami również bywam na imprezach (rzadko, ale jednak). Zresztą mniejsza z tym, bo nie o mnie i o moim imprezowaniu tutaj mowa. Czytaj dalej…
Przegląd Aktualności
Ostatnio stwierdziłem, że skoro już zacząłem korzystać z czytnika RSS to czas najwyższy może subskrybować w nim kilka kanałów newsami. Bez wahania wepchnąłem na listę kanały traktujące o nauce,ciekawostkach i rozrywce. Postanowiłem też poczytać trochę o wydarzeniach ze świata. Te z Polski sobie darowałem, żeby sobie codziennie humoru zbytnio nie psuć. Jako, że już jestem na bieżąco to postanowiłem dzielić się tutaj z wami tym co ciekawsze według mnie. Czytaj dalej…
Konferencja na temat Darwina, Wyzbycie się religi
W Watykanie konferencja na temat Darwina
Watykan przygotowuje konferencję naukową na temat teorii ewolucji Karola Darwina. Spotkanie ekspertów ma się odbyć w marcu przyszłego roku.
Stolica Apostolska poinformowała, że celem konferencji jest krytyczna retrospekcja w 150 lat po ogłoszeniu głównego dzieła Darwina “O powstawaniu gatunków”. Organizatorami spotkania pod patronatem Papieskiej Rady Kultury są Papieski Uniwersytet Gregoriański oraz Uniwersytet Notre Dame w USA. Przewodniczący Papieskiej Rady Kultury, abp Gianfranco Ravasi oraz przedstawiciele Uniwersytetu Gregoriana przedstawią program 16 września na konferencji prasowej w Watykanie.
W Watykanie konferencja na temat Darwina – Onet.pl Wiadomości – 12.09.2008.
Nie wiem jak wy, ale ja jakoś chętniej bym skrytykował te “naukowe” argumenty papieskich “uczonych” niż tezę Darwina, która może nie jest idealna i nie wyjaśnia wszystkiego, ale mimo wszystko jak dla mnie jest dużo jaśniejsza i bardziej przejrzysta niż kościelna gmatwanina.
Putin ostrzega: gdy pojawią się rakiety, wycelujemy w Polskę
Wycelujemy w Polskę gdy tylko pojawi się na jej terytorium broń będąca częścią tarczy antyrakietowej – powiedział premier Rosji Władimir Putin.
Zdaniem premiera Rosji tarcza, mimo deklaracji USA, zagraża bezpieczeństwu Rosji.
Putin ostrzega: gdy pojawią się rakiety, wycelujemy w Polskę – Onet.pl Wiadomości – 12.09.2008.
Jak widać polska polityka sprzedawania się za bezcen amerykańskiemu wujkowi bardzo się opłaca ;] Nie dość, że nic konkretnego nie mamy to teraz jeszcze Rosjanie nam grożą. Co dalej?
Komercha niszczy dobrą mange/anime
Bardzo szanuje Japończyków za to co tworzą (anime,manga,technologia itp.) oraz ogólnie za ich cudowną kulturę. Bardzo podoba mi się/intryguje mnie ta odmienność, ta architektura oraz niektóre zwyczaje (choć sam bym ich nie stosował). Jednak bardzo mnie denerwuje to co się dzieje z niektórymi seriami. Bardzo w nich spada poziom np. z całkiem (a przynajmniej znośnego) fajnego anime jakim na początku było Naruto powstał tasiemiec przepełniony różnego rodzaju wypełniaczami, które cechują się niezwykłą schematycznością i nudą. Zresztą nie tylko Naruto dotyczy ten problem. Pojawia się on w każdej bardziej popularnej mandze/anime. Z biegiem czasu treść staję się coraz mniej interesują, a czyta się to tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia,pod wpływem początkowej fascynacji serią lub też chęci poznania zakończenia, które nigdy nie nadejdzie.
Dużo bardziej podobają mi się tytuły znacznie skromniejsze objętościowo, ale za to dobrze przemyślane. Takie rzeczy czyta/ogląda się ze zdecydowanie dużo większą przyjemnością. Historie w nich zawarte często mają w sobie jakieś przesłanie i naprawdę potrafią bardzo wzruszyć/wstrząsnąć/zaintrygować. Jako przykłady mogę tutaj podać takie dzieła jak Parasyte, Blame i Fullmetal Alchemist.Wszystkie te pozycję bardzo zapadały mi w pamięci zmuszając mnie do zastanowień nad sobą,światem i kilkoma innymi rzeczami, ale też również dostarczyły mi zwykłej rozrywki i wypełniły pustkę w weekendowym terminarzu.
Czy naprawdę już nie można zarobić na jakimś tytule nie robiąc z niego nieskończenie długiego tasiemca?
Dlaczego tak bardzo najeżdżam na kościół?
Jestem ateistą i od dobrych paru lat nie mam styczności z wiarą katolicką, jej obrządkami itp. Nie wpływa ona zbytnio na moje codzienne życie, ani też w żaden sposób mi nie przeszkadza jako-taka. Dlatego też ktoś mógłby mnie się spytać dlaczego tak usilnie ją krytykuje i tępię? Dlaczego jeśli w jakiejś organizacji/akcji itd. uczestniczy kościół to od razu ją krytykuje. Skąd się bierze moja zawziętość? Otóż ma to swoje powody. Niektóre są naprawdę błahe, natomiast inne są bardziej poważne. Czytaj dalej…














Najnowsze komentarze